Springbank 12 yo Cask Strength bath 5

Springbank 12yo Cask Strength bath 5 – po opisywanej wcześniej wersji podstawowej Springbank 10yo i krótkim opisie historii destylarni Springbank przyszedł czas na coś bardziej porywającego czyli wersję Cask Strength butelkowaną w 2012r. Whisky ta była produkowana w do niedawna jedynej czynnej destylarni z regionu Cambeltown. Wszystko odbywa się jak za „starych dobrych czasów” bez filtracji na zimno, bez kolorowania karmelem a rozcieńczanie do poziomu odbywa się z wykorzystaniem tej samej wody z której produkuje się destylat. W tym wypadku na szczęście o rozcieńczaniu nie ma mowy. Destylacja odbywa się 2,5 krotnie z użyciem słodu o zawartości fenoli na poziomie 10-15ppm. Cała produkcja przebiega się w jednym zakładzie, a właściciele starają się aby wszystko odbywało się jak najbardziej tradycyjnymi metodami. W skład trunku wchodzą destylaty starzone w beczkach po bourbonie oraz po sherry.

Wiek: 12 lat

ABV: 52,2% nie filtrowana na zimno

Wygląd: Butelka przezroczysta, przypomina kształtem alembik, przejrzysta etykieta bez zbędnych informacji

Kolor: po nalaniu do kieliszka – złoty, nie barwiony karmelem

Zapach: cytrusowy orzeźwiający, karmelowe czekoladki, sherry, imbir, wanilia, lekko torfowy i słonawy, trochę jak ziemia po deszczu

Smak: pierwszy plan to sherry, dość intensywny smak, gorzka czekolada z solą, wanilia, mokre drewno, bardzo fajne połączenie

Finisz: średnio długi, rozgrzewający, cytrusowy i lekko dymny

6648206_orig

Podsumowanie: Bardzo fajna whisky, jakby w jednej butelce połączyć charakterystyczne smaki i zapachy z różnych regionów Szkocji. Po wersji 10 letniej która nie specjalnie mnie powaliła do tego CSa podchodziłem z pewną rezerwą ale miło mnie zaskoczyła.

Ocena 6/10

Springbank 10 yo

Recenzja Springbank 10 yo

Springbank 10 yo – podstawowa wersja whisky z do niedawna jedynej czynnej destylarni z regionu Cambeltown. Produkowana jak za „starych dobrych czasów” bez filtracji na zimno, bez kolorowania karmelem. Destylowana 2,5 krotnie z użyciem słodu o zawartości fenoli na poziomie 10-15ppm. Cała produkcja odbywa się w jednym zakładzie, a właściciele Springbank starają się aby wszystko odbywało się jak najbardziej tradycyjnymi metodami. W skład trunku wchodzą destylaty minimum 10-letnie starzone w beczkach po bourbonie oraz po sherry.

Wiek: 10 lat

ABV: 46% nie filtrowana na zimno

Wygląd: Butelka przezroczysta, przypomina kształtem alembik, przejrzysta etykieta bez zbędnych informacji

Kolor: po nalaniu do kieliszka – złoty, nie barwiony karmelem

Zapach: cytrusowy orzeźwiający, słony karmel, lekko torfowy i kwaskowaty jakby octowy, może trochę gruszki? Generalnie bardzo przyjemny, aż chce się wąchać 😉

Smak: najpierw słodycz i wanilia a po chwili delikatna sól? dziwne połączenie ale pasuje mi, do tego torfowy posmak, na pewno bardziej czuć go w smaku niż zapachu

Finisz: długi, rozgrzewający, słono dymny

springbank na blog2

Podsumowanie: zdecydowanie warto spróbować, zaskakujące połączenie słodyczy z hmm.. delikatnie słonawą morską wodą. W zapachu wręcz uzależniające, z każdą minutą czuć więcej i więcej, warto odczekać kilka minut po nalaniu i powąchać jeszcze raz, na pewno wyczuje się coś nowego, a później jeszcze kilka minut i tak cały wieczór przy tej butelce. To na pewno będzie jedna z moich ulubionych whisky, zaskakująco dużo się tu dzieje jak na 10 lat

Ocena 4,5/10

Springbank

Springbank w skrócie:

rok założenia: 1828
właściciel: J. & A. Mitchell & Company
region: Campbeltown
wydajność: 750.000 litrów
kadzie fermentacyjne: 6 z modrzewia
alembiki: 3
źródło wody: Crosshill Loch

Destylarnia Springbank jeszcze niedawno była jedynym zakładem produkującym whisky w regionie Cambletown, jako jedyna z ponad 30 gorzelni przetrwała trudy wielkiego kryzysu ekonomicznego, wojen i prohibicji i przez cały czas umiejętnie zaspokajała zmieniające się gusta klientów. Sama destylarnia znajduje się na półwyspie Kintyre i ukryta jest wśród wąskich uliczek portowego miasteczka Campbeltown. Jeszcze w XIX wieku ze względu na idealne położenie tego regionu i regularne połączenia morskie z portem w Glasgow produkcja whisky rozwijała się bardzo dynamicznie ale można powiedzieć że wpadli we własne sidła. Popyt na alkohol w USA był tak duży że gorzelnie przestały patrzeć na jakość a szły w ilość produkowanych trunków a w momencie jak wprowadzono prohibicję zostali z pełnymi magazynami kiepskiej jakości whisky z którą nie wiedzieli co zrobić i w ten sposób większość destylarni zbankrutowała.

Sama Destylarnia założona została w 1828 roku przez rodzinę Reid, jednak jak to często bywało w tamtych czasach z gorzelniami założyciele popadli w długi i zakład został odkupiony przez Johna i Williama Mitchellów i pozostaje ich własnością do dziś. Rodzina Mitchellów była blisko związana z Reidami, więc można powiedzieć, że od początku jest w rękach jednej rodziny.

Springbank jest jedną z dwóch destylarni (drugą jest Bruichladdich) w której cała produkcja (słodowanie, zacieranie, fermentacja, destylacja, dojrzewanie i butelkowanie) odbywa się na miejscu, oryginalne budynki gorzelni i wiele zabytkowych urządzeń jest nadal wykorzystywana do produkcji. Do słodowania wykorzystywana jest także tradycyjna podłoga na której wciąż przygotowuje się ziarno w tradycyjny sposób. Springbank zaskakuje na każdym kroku, również proces destylacji różni się od tego co praktykują inne gorzelnie. Produkcja odbywa się w bezpośrednio ogrzewanym alembiku I destylacji i dwóch alembikach II destylacji, z których jeden ma wężownicę produkującą trzy różne destylaty. W ten sposób pod jednym dachem produkuje się 3 różne marki:

  • Longrow – mocno torfowa 50-55ppm, (dwukrotnie destylowana, 10%produkcji zakładu) pierwsza destylacja w 1973 roku i była wynikiem eksperymentu polegającego na stworzeniu whisky w stylu wyspy Islay.
  • Hazelburn – nietorfowa, (potrójnie destylowana, 10%produkcji zakładu) pierwsza destylacja w 1997 roku jest najłagodniejszą whisky destylarni stylu Lowland lub Irlandzkiej
  • Springbank – delikatnie torfowa 12-15ppm, (80%produkcji) jest destylowany dwu i pół krotnie.

Warto również zaznaczyć, że Springbank nie filtruje swoich produktów na zimno i nie barwi karmelem, a rozcieńczanie do poziomu 46% odbywa się z wykorzystaniem tej samej wody z której produkuje się destylat.

Rodzina Mitchellów także miała przestoje w produkcji – lata 1926 – 33 (lata prohibicji) oraz 1979 – 1989. W ostatnich latach ze względu na duży popyt Mitchellowie wznowili produkcje w dwóch od dawna zamkniętych zakładach Glen Scotia oraz Glengyle, tak więc region Cambeltown powoli odradza się.

Hitem sprzedażowym destylarni od wielu lat jest Springbank 10yo, uznawana przez znawców za jedną z najlepszych szkockich whisky, w portfolio są także wersje 15, 18, 21 i 25 letnia oraz cask strength

Springbank_distillery